Magia poranków…

Pomysł na ten post wpadł mi do głowy zupełnie spontanicznie, właśnie o poranku. Moja pobudka nie wyglądała jak w reklamach, szczerze mówiąc było zupełnie na odwrót. Nie należę do osób które zaraz po otworzeniu oczu zarażają pozytywną energią. Wszystko oczywiście zależy od dnia, ale zazwyczaj po tym jak już podejmę decyzję o opuszczeniu ukochanej poduszki zapadam w tryb zombi. Stan ten przełamuje dopiero zapach kawy. Właśnie pijąc kawę i spoglądając przez okno na niezbyt bajeczną pogodę zrozumiałam, że poranki mogą być przyjemne. Wszystko zależy od nas i nawet deszcz nam ich nie zepsuje jeżeli tego nie chcemy.

Każdy poranek zwiastuje nowe szanse.

Często zapominamy o pozytywnym myśleniu. Zamiast skupiać się na nowych możliwościach myślimy o tym co złego może się nam dziś przytrafić. Mimo, że o niektórych problemach nie możemy po prostu zapomnieć to możemy skupić się na tym aby nie zamykać się na nowe szanse. Każdego ranka zaczynamy nowy dzień, a nowy dzień jest jak czysta karta.

 

 

Chwila dla siebie.

Może jest to trochę banalne. Myślę, że poranek to najlepszy moment na chwilę dla siebie. Można puścić swoją ulubioną muzykę, zrobić pyszne śniadanie i pomyśleć o tym co mamy danego dnia do zrobienia. Chwila relaksu przed rozpoczęciem długiej listy obowiązków nikomu nie zaszkodzi 😉

 

Po prostu doceniajmy tą magię.

Poranki kojarzymy zazwyczaj z obowiązkami. Każdy czasem ma ochotę rzucić budzikiem o podłogę. Powstrzymuje nas zazwyczaj fakt, że takowe mamy w telefonach i konsekwencje byłyby zbyt kosztowne 😀

Czasem jednak warto spojrzeć na to z innej strony, dostrzec cudowny wschód słońca. Możemy rozkoszować się promieniami słońca, które próbuje nas obudzić, albo cieszyć się tym, że mimo paskudnej pogody mamy chwilę aby w cieple popatrzyć na miasto budzące się do życia.

Osobiście właśnie za to uwielbiam duże miasta. Wschody słońca na tle natury są niesamowite, ale myślę że jeszcze ciekawsze są te kiedy mamy możliwość spoglądać na zapełniające się ulice, słuchać coraz głośniejszych rozmów i widzieć promienie słońca oświetlające budynek za budynkiem.

Od zawsze chciałam móc obserwować taki widok z balkonu jednego z odtatnich pięter i mam nadzieję że taka okazja nadarzy się jak najszybciej 😉

 

A z czym Tobie kojarzy się idealny poranek?

2 thoughts on “Magia poranków…

    1. Haha, to jeszcze przydałby się widok na ocean i ogromny taras 😉
      A jak nie… to trzeba spróbować polubić chociaż chwilę na kawę 😀
      Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *